Moda w kolorze
Moda na kolory zmienia się jak w kalejdoskopie, raz wpada ubrać się na żółto, innym razem strój takich barwach nie przystoi. Jak zatem radzić sobie ze wciąż zmieniającą się modą na barwy? Mogłoby się wydawać, iż najlepszym rozwiązaniem będzie kupowanie ubrań w klasycznych kolorach, one bowiem nigdy się nie znudzą, nigdy też nie przestaną być modne. Jeśli upatrzymy sobie jedynie czerni i biele możemy mieć pewność, iż nasze stroje posłużą nam przez dłuższy czas, jednak jednocześnie nasza szafa będzie bezbarwna i mało wyrazista. Nawet jeśli nie przepadamy za kolorowymi rzeczami, od czasu do czasu powinniśmy pozwolić sobie na drobne szaleństwo, jeśli tylko leży to w naszej naturze. Wśród swoich znajomych mam jednak bardzo wiele osób, które kolorów unikają jak ognia, okazuje się bowiem, iż noszenie czerwieni, błękitów czy różów nie każdemu może odpowiadać. Na początku nieco dziwiło mnie takie zachowanie, jednak okazuje się, iż brak barw w szafie może wiązać się z pewnymi cechami charakteru. Przede wszystkim jaskrawe ubrania naszą osoby chcące wyróżniać się z tłumu, niekoniecznie pewne siebie, ale zdeterminowane i na pewien sposób odważne. Osoby, które wolą pozostać w cieniu i trzymać się swoich przekonań zwykle zakładają neutralne barwy, które nie zmuszają ich do wysuwania się przed szereg. Bardzo często są to osoby, lubiące klasyczne kroje, nie podążające za modą, noszące się przede wszystkim wygodnie. Takie postępowanie nie jest mi do końca bliskie, bowiem sama bardzo lubię kolory i nie wyobrażam sobie, by mogło zabraknąć ich w mojej szafie. Przede wszystkim mam świadomość tego, iż kolory znacznie wpływają na nasze samopoczucie, noszenie czarnych strojów jest przygnębiające i dołujące, dlatego też staram się ich unikać, jeśli tylko jest taka możliwość. O wiele lepiej przyjmuję szarości czy fiolety, które dominują w uraniach zwłaszcza w okresie jesienno zimowym, jednak i tak najlepiej czuję się w ciepłych, jasnych barwach, które można znaleźć na ubraniach latem. Nie straszne mi są również kolorowe wzory czy nadruki, bowiem wydaje mi się, iż w młodości trzeba się bawić kolorami i strojami. W końcu później o wiele częściej trzeba decydować się na klasyczne rozwiązania i stawiać na stosowną do wieku elegancję. Kompletując sezonową garderobę warto jednak wystrzegać się kupowania stroi w jednym kolorze, zwłaszcza latem, bowiem już za rok może okazać się, iż nasze żółte czy zielone bluzki będą wyglądały odrobinę kiczowato, a my nie będziemy czuli się zbyt komfortowo we własnej skórze. Zanim zatem rzucimy się w wir zakupów dobrze zastanówmy się, czy rzeczywiście podejmujemy dobre decyzje, może zakup neutralnych barw będzie o wiele bardziej rozsądny? Jedna czy dwie żółte bluzki z pewnością mogą nam się przydać, nawet jeśli ponosimy je tylko przez sezon czy dwa, niemniej jednak większa ilość ubrań w takich kolorach nie jest raczej wskazana. Pamiętajmy o tym zwłaszcza w tym sezonie, bowiem plotki z wybiegów głoszą, iż tej zimy mocne, żywe kolory mają wejść w łaski.