Moda komunijna
Komunia to jedno z pierwszych wielkich wydarzeń w życiu bardzo wielu dzieci, o ile chłopcy nie bardzo przywiązują wagę do tego, co wówczas założą, o tyle dziewczynki bardzo często chcą wyglądać jak małe księżniczki. Okazuje się jednak, iż często księża i katechetki ukracają ich zapały poprzez narzucanie strojów, jakie powinno założyć każde dziecko. Aby nie podkreślać dysproporcji pomiędzy rodzinami i nie narażać rodziców na wielkie koszta w większości kościołów wprowadziło się zwyczaj ubierania dzieci w alby. Sama zostałam już objęta tym zwyczajem i byłam bardzo mocno zawiedziona faktem, iż muszę założyć biały, nijaki worek zamiast pięknej sukienki, o której tak długo marzyłam. Byłam przekonana, że w końcu będą mogła poczuć się jak mała księżniczka, zakładając na siebie falbaniastą sukienkę. Niestety jednak ksiądz ukrócił moje oczekiwania, zabraniając występowania w sukienkach, których noszenie nie przystoi małym dzieciom. Teraz patrzę na to nieco inaczej i rzeczywiście dostrzegam, iż jest nieco racji w takim postępowaniu. Rodzice na pewno czują się o wiele bardziej komfortowo, bowiem nie muszą gryźć się z tym, czy wydać na sukienkę sto czy dwieście złotych, czy też może wykorzystać model pozostały po starszej siostrze czy kuzynce. W albie każde dziecko wygląda jednakowo, nie wyróżnia się i nie może szczycić się ładniejszą czy droższą sukienką. Przez to jednak cała uroczystość nieco straciła, bowiem nie jest już tak samo niesamowita dla dzieci, które bardzo duże znaczenie przykładały do tego jak wyglądają. Z tego, co mi wiadomo, obecnie w bardzo wielu parafiach wprowadzany jest zwyczaj zakładania alb, dowolność w wyborze stroju jest raczej rzadka, przy czym zdarza się, iż w kościołach, zrzeszających większą liczbę wiernych pojawia się moda na robienie dwóch oddzielnych komunii, jednej dla dzieci w sukienkach i garniturach, a drugiej dla dzieci w albach. Takie rozwiązanie to pewien kompromis, nie likwiduje on jednak wszystkich problemów związanych z tym świętem. Jeśli chodzi o wyposażenie idących do komunii dziewczynek to trzeba mieć świadomość tego, iż na zakupie alby się nie kończy, trzeba skompletować jeszcze szereg innych przyborów z wiankiem na czele. Niektóre mamy decydują się na samodzielne splecenie wianka z żywych roślin, a przynajmniej robiły tak, kiedy ja przyjmowałam pierwszą komunię, ostatnio zauważyłam jednak, iż od owego zwyczaju się odchodzi. Większość dziewczynek kupuje gotowe, ładne wianki, które nieco poprawiają ogólny wygląd workowatej alby. Poza tym potrzebny jest jeszcze woreczek na różaniec oraz książeczkę, w sklepach z dewocjonaliami dostępne są różne modele, dlatego też każda drugoklasistka może wybrać dla siebie odpowiednią torebeczkę. Poza tym konieczne będzie również zakupienie łańcuszka i różańca, które święci się w czasie przygotowań do komunii. W kompletowanie stroju i przygotowania warto również zaangażować dziecko, które dzięki temu będzie miało poczucie, że bierze czynny udział w swojej komunii, wspólne zakupy to również pretekst do rozmów o wierze.